Tomasz Karolak, nie wygrawerował w najnowszym Audi swojego nazwiska! DEMENTACJA
Jak pisze „Fakt”... :) :
„Szczęśliwym podwójnie, bo za tak wspaniały samochód zapłacił o połowę mniej niż zwykły klient. Jak się dowiedzieliśmy, Tomek został potraktowany jak gwiazda i dostał od sprzedawcy aż 56 proc. zniżki. Normalnie taki wóz kosztuje około 320 tys. zł, a aktor zapłacił tylko 140.
O takiej zniżce niejeden z nas może tylko pomarzyć. Choć Karolak jeździł zaledwie rocznym autem, zamarzył o czymś zupełnie nowym. Nie ma się czemu dziwić, w końcu aktor o takiej sławie nie może prowadzić byle czego. Poza tym nie od dziś wiadomo, że czterokołowe rumaki to wielka słabość prawdziwych mężczyzn. A Tomek z pewnością do nich należy.
Na swoje upragnione cacko Karolak czekał ponad dwa miesiące. W końcu samochód był robiony specjalnie dla niego, więc musiał wykazać się cierpliwością. W środku oprócz podgrzewanych siedzeń z systemem masażu lędźwi jest automatyczna klimatyzacja, a wszystkim steruje komputer. Podobno aktor zażyczył też sobie, by na skórzanych fotelach wytłoczono jego nazwisko.”
Tomasz Karola dementuje te plotki! Posłuchaj!