Omenaa zapytana o ideę dementujemy.pl, zwraca uwagę, że część osób nie będzie chciała dementować plotek, choć sama nie wyklucza, że pogada jeszcze z dementujemy.pl.
Dementujemy.pl: Rozmawiałem z moją przyjaciółką, która tak, jak Ty jest pół-Polką, pół-Ghanką, nomen omen, droga Omeno. Pytałem ją czy w Ghanie też się tak dużo plotkuje, ponieważ ona tam spędziła kilkanaście lat. W żartach mówiła, że chyba jedynym miejscem, w którym się nie plotkuje na świecie, jest Skandynawia. Natomiast wszyscy powoli zaczynamy czuć przesyt plotek. Stwierdziliśmy, że czas najwyższy zrobić „krucjatę antyplotkową”. Stąd pomysł na Dementujemy. pl. Co sądzisz o tej idei?
Omenaa Mensah: Myślę, że idea jest świetna. Tylko teraz tak: trzeba by było rozgraniczyć i podzielić tak naprawdę ludzi, których dotyczą te plotki .Na osoby, które to na tyle mocno irytuje, że chcą dementować i na osoby, które stwierdzają, że nie ma najmniejszego sensu dementowanie informacji, które gdzieś się na ich temat pojawiają. Jeśli chodzi o moją osobę, to gdybym miała poświęcić czas na dementowanie wszystkich informacji na mój temat, które swego czasu się pojawiały, to chyba musiałabym tylko to robić i nie zajmować się np. prognozą pogody czy wychowywaniem swojej córeczki. Ale też w tej grupie – myślę – znalazłyby się osoby, które.... i uwaga – teraz się na pewno narażę... które same tworzą plotki na swój temat, aby podgrzać atmosferę wokół siebie w mediach, żeby było o nich jeszcze głośniej.
Dementujemy.pl: Chodzą plotki, że takich osób jest rzeczywiście trochę.
Omenaa Mensah: Rzeczywiście, jest całkiem sporo. Ja powiem tak: ogólnie nie lubię udzielać wywiadów. Lubię robić to, co robię. Jeśli udzielam wywiadów, to zazwyczaj chcę, żeby to był wywiad autoryzowany przeze mnie. I tyle!
Dementujemy.pl: Czyli można by wyciągnąć następujący wniosek: niech plotkuje się o tych osobach, które chcą żeby o nich plotkowano, a reszcie dajmy święty spokój?
Omenaa Mensah: Ok, ale zwykle te osoby, które nie chcą, żeby o nich plotkowano i tak tego nie unikną. Na przykład moja osoba. Jestem zwykłą prezenterką newsową , a był naprawdę taki czas, że pojawiały się o mnie plotki wyjątkowo irytujące. Ale na szczęście stwierdziłam, że nie ma się co przejmować.
Dementujemy.pl: Dobry news jest taki, że jeśli teraz ktoś napisze o Tobie coś bardzo, bardzo głupiego i będziesz niezwykle z tego powodu niezadowolona, zapraszamy do dementujemy.pl.
Omenaa Mensah: Myślę, że na pewno, jeżeli przeczytam o sobie coś, co mnie albo moją rodzinę naprawdę mocno zaboli, to oprócz tego, że zdementuję to na Waszym portalu, to też pewnie udam się do sądu. W zależności od kalibru tych informacji. Coraz więcej jest gwiazd, które w końcu decydują się skierować sprawę na drogę sądową i wygrywają w 95% przypadków. Czyli to znaczy, że te wszystkie gazety, które publikują jakieś plotki, zazwyczaj czerpią te informacje z.... ja nie wiem skąd?! Z chmur? Z deszczu? Nie mam pojęcia!
Dementujemy.pl: Omeno, bardzo Ci dziękujemy za wywiad, życzymy miłego dnia i do zobaczenia w dementujemy.pl.
Omenaa Mensah: Do zobaczenia.
