Żywiołowa prezenterka MTV Kasia Burzyńska, swoją energią mogłaby obdzielić publiczność na trybunach Stadionu Narodowego.
Przed wejściem na galę ,,Zakupy z Gwizdami” – przedsprzedaż kolekcji Paprocki&Brzozowski for Reserved, nakłoniła tłum, skupiony wokół czerwonego dywanu, do klaskania dla Rubika. Burza przyznaje, że ciężko jej usiedzieć, ba nawet ustać w jednym miejscu. Podczas nagrań, czy sesji zdjęciowych, zawsze ,,wylatuje” z kadru. Nie potrafi jak Joanna Horodyńska być stateczna, powściągliwa, spokojna. Kasia lubi swój temperament, jednak zdaje sobie sprawę, że innym czasem on przeszkadza. Prezenterka słynąca z ciętego języka, którym mogłaby,, przystrzyc żywopłot”, przyznaje, że kiedy zadaje swym rozmówcom krępujące pytania, zazwyczaj zrzucane jest to na karb jej nieposkromionego temperamentu. Zarzuca się jej wówczas, że jest zbyt żywiołowa, nonszalancka, ekspansywna, że jest infantylna i powinna wydorośleć, zanim zajmie się tym, czym się zajmuje, czyli przepytywaniem Gwiazd. Jej nadpobudliwość sprawia, że często udaje się zrobić jej niekorzystne zdjęcie, uchwycić ją w kadrze ze skrzywioną miną czy ,,końskim” uśmiechem. Potem zarzuca się jej, że się wygłupia, błaznuje, że nie jest fotogeniczna i nie nadaje się do telewizji. Szczególnie plotkarskie portale uczepiły się sposobu bycia Burzyńskiej pisząc, że zrobi wszystko, by o niej napisano.
Stanowczo dementujemy. Kasia nie szuka pretekstów do tego, by o niej pisano. Ona po prostu taka jest. A jest nietuzinkową i barwną postacią, która swą obecnością ożywia atmosferę na nudnawych stołecznych salonach. Temperament Burzy jest tym, co zdecydowanie ją wyróżnia z tłumu mdłych i ponurych prezenterek. Naszym zdaniem absolutnie nie powinna się zmieniać.
A Wy jak myślicie? Obejrzyjcie video.