Zastanawiamy się czy to gwiazdom nie służy ich popularność czy też rzeszy ich anty-fanów, których liczba wzrasta w dość szybkim tempie. Przykładem może być Piotr Kupicha, o którym czytaliśmy już niejedną, niestworzoną historię. Ostatnia jednak jest najciekawsza i najzabawniejsza. Zresztą sami oceńcie:
"Feel oczywiście jak zawsze spóźnił się, a ludzie czekali na nich marznąc i moknąc - wspomina jeden z naszych informatorów. Kupicha zachowywał się jak wielka gwiazda, olewał fanów. Ale szczytem wszystkiego było, kiedy powiedział do mikrofonu: "Proszę o wytarcie nosa." Podleciała do niego jakaś dziewczyna z obsługi i chusteczką wytarła mu nos.
Inny świadek wspomina, że zawołał ją po imieniu: W przerwie między piosenkami przez mikrofon zawołał kobietę (jeżeli dobrze pamiętam to Magdę), aby wytarła mu nos” – czytamy na jednym z plotkarskich portali.
Co o tym myślicie? Kupicha ma osobę do wycierania nosa?
