Wrześniowy ślub Cichopków niewątpliwie był wydarzeniem roku. Teraz, kiedy już wszystkie emocji opadły, Fakt podał do opinii publicznej bulwersującą wypowiedź Marcina Hakiela: „ to była impreza dla Kasi. Mnie jest wszystko jedno”.
Jak czytamy na pudelku:
„Dwa miesiące po ślubie Marcin Hakiel, który z radości z ożenku ogolił sobie głowę i został Crazy Frogiem, bagatelizuje całą wystawną, przygotowywaną miesiącami, uroczystość, a także samą instytucję małżeństwa. Twierdzi, że... to była impreza dla Kasi.
- Dla kobiety ślub jest ważniejszy niż dla faceta - wyznaje Faktowi. Czuje się ona o wiele spokojniejsza. Mnie jest wszystko jedno.
Po prostu kobiety przeżywają to wszystko o wiele bardziej. Gdy jest już po wszystkim, stają się o wiele spokojniejsze - tłumaczy zimny Marcin.”
A Wy jak sądzicie? Marcinowi było wszystko jedno, a ślub był dla Kasi?
.jpg)